HOME
OGŁOSZENIA
ZAREJESTRUJ DOMENĘ
DODAJ OGŁOSZENIE
DODAJ FIRMĘ DO BAZY
Osób online: 363; sobota, 22 wrzesień 2018 Imieniny Maury, Milany, Tomasza
... Darmowe ogłoszenie drobne - praca, sprzedaż, usługi, auto-moto i inne ... szybko łatwo i bez rejestracji ... możliwość dodania 4 zdjęć ...
Gorzowskie Firmy:
Wszystkie Artykuły Wywiady Zdrowie i Uroda Kuchnia Rozrywka Muzyka Film Ciekawostki  Powrót
gorzow.com • artykuly • 2018-04-03
Abpa Marka Jędraszewskiego Triduum Polityczne
Źródło: studioopinii.pl 

W dużym stopniu z przyzwyczajenia raczej niż z rzeczywistej potrzeby duchowej czy intelektualnej, czytam w okresie świątecznym teksty poświęcone religii.

Zresztą są one zwykle ciekawe gdyż odnotowują jak ludzie raczej niereligijni próbują zrozumieć zjawiska im obce.

Przy okazji dowiaduję się o wielu ciekawych książkach czy nowych interpretacjach zjawisk – niby mi znanych, ale jakoś na nowo pokazanych. Ot, choćby dlaczego uczeni jak ognia omijają z natury irracjonalne zjawiska religijne, albo skąd tak naprawdę wzięło się przekonanie uczniów Jezusa z Nazaretu, że on po śmierci zmartwychwstał.

Z tym większym niesmakiem odnotowuję bezwstydne upolitycznienie i całkowite odreligijnienie niektórych wystąpień polskich hierarchów katolickich. Owszem zdarzają się i tacy, którzy ograniczają się do religijnego pocieszenia, jednak na czołówki mediów wybijają się idiotyzmy księży traktujących kościelne nabożeństwa i ambonę jak polityczną trampolinę. Po raz kolejny na czoło wysuwa się w tym względzie  biskup krakowski. Już wielokrotnie pisałem o abpie Jędraszewskim i nie mogę sobie odmówić wątpliwej przyjemności, by napisać o nim również w Święta Wielkanocne 2018. Co zrobić, wszyscy odnotowują jego występki, więc i ja to zrobię.

Zaczął mocno w Wielki Piątek w Kalwarii Zebrzydowskiej. To jedno z tych miejsc, które pozwala pobożności katolickiej stwarzać wrogów. Różnych. Choć głównie żydowskich. Wiadomo – Żydzi zabili Boga, a jeden z nich zdradził naszego Zbawiciela (to, że pozostałych jedenastu wiernych uczniów… też było Żydami, jakoś mniej się podkreśla). To wersja wydarzeń według Nowego Testamentu (najważniejszego pisma antysemickiego, kształtującego mentalność chrześcijan), jednak krytyka historyczna już dawno pozwoliła ustalić, że to nie Żydzi, tylko rzymski prokurator Piłat skazał na śmierć krzyżową Jezusa. Podobną śmiercią zresztą karał tysiące innych Żydów.

Jednak dla Jędraszewskiego historia nie ma żadnego znaczenia. On wie jak było, i ta jasna świadomość posiadania prawdy pozwala mu snuć fantastyczne aktualizacje. Nie, nie byłem słuchaczem pełnego troski kazania krakowskiego biskupa, czytam je na stronie diecezji. Pozwolę sobie przywołać najciekawsze fragmenty, które mają ścisły związek z obsesjami Jędraszewskiego, ale żadnego z chrześcijaństwem.

Nawiasem mówiąc homilia dokładnie w tym samym miejscu przed rokiem była bardzo podobna, nawet niektóre przykłady się powtarzały (np. działaczka pro-life z Kanady Mary Wagner, ale już dzielnego prof. Chazana zastąpiła równie dzielna Kaja Godek), ale były też akcenty nowe. Oto Piłat stał się ofiarą nacisku… ulicy i zagranicy! To wszystko zostało już wielokrotnie przytoczone i skomentowane.

Widocznie Jędraszewski sam się przestraszył tych aktualizacji politycznych bo w sobotę i niedzielę wyhamował i już było w mediach o nim głucho. Tak trzymać księże arcybiskupie!

Choć przy okazji rezurekcji dostało się ateistom, wszak wiadomo (wie to na pewno Jędraszewski): „kiedy odrzuca się Boga, to człowiek nie widzi już sensu swego życia. – To życie jawi mu się jako jeden, wielki absurd, bo jest skazane na nieuchronność przemijania, a samo przemijanie wypełnione jest doświadczeniem, jakże często, nienawiści i zła”. Widać i słychać, że wie, co mówi!

No, ale pozostawmy abpa Jędraszewskiego jego emocjom, dzień prawdy przyjdzie również dla niego.

Tymczasem to miło, że Watykan ma kłopot z papieżem Franciszkiem, który dokonał – jak mi przypomniał mój znajomy ateista – „wyłączenia ognia w piekle”, co naturalnie mu się chwali, choć nie jest on pierwszy. Znacznie wcześniej zrobił to już wielki Orygenes w wieku XX równie wielki Urs von Balthazar, a nad Wisłą ks. Wacław Hryniewicz.

A jeśli przy święcie mogę sobie pozwolić na szczerość to powiem, że ja w piekielne katusze nigdy nie wierzyłem i ciszy mnie, że coraz więcej ludzi przestaje w nie wierzyć.

Stanisław Obirek



© 2018 Gorzow.com

^