HOME
OGŁOSZENIA
ZAREJESTRUJ DOMENĘ
DODAJ OGŁOSZENIE
DODAJ FIRMĘ DO BAZY
Osób online: 23; czwartek, 19 kwiecień 2018 Imieniny Alfa, Leonii, Tytusa
... Darmowe ogłoszenie drobne - praca, sprzedaż, usługi, auto-moto i inne ... szybko łatwo i bez rejestracji ... możliwość dodania 4 zdjęć ...
Gorzowskie Firmy:
Wszystkie Artykuły Wywiady Zdrowie i Uroda Kuchnia Rozrywka Muzyka Film Ciekawostki  Powrót
gorzow.com • artykuly • 2018-04-09
Hulaj duszo, piekła nie ma – czyli kolejny „wybryk” papieża Franciszka?
Źródło: studioopinii.pl 

Od kilku dni media światowe żyją „wyłączeniem ogni piekielnych” przez papieża Franciszka.

Watykan w panice prostuje, że nic z tego, co napisał Eugenio Scalfarni nie może być przypisane papieżowi. Dodać trzeba, że to robi każdorazowo po publikacji przez redaktora-założyciela dziennika La Repubblica rozmów z papieżem.

Jednak znacznie ciekawszy jest fakt, że sam Franciszek jakoś nie kwapi się by „przypisane mu przez Scalfari’ego” słowa prostować. No więc powstaje pytanie: co tak naprawdę papież powiedział i jakie to ma w ogóle znaczenie?

Mimo podeszłego wieku (Scalfari ma 94 lata), dziennikarz cieszy się znakomitą pamięcią i, jak twierdzi, wiernie przytacza słowa swego rozmówcy. Co ciekawe, spotkanie w Wielką Środę 27 marca odbyło się z inicjatywy Franciszka w Casa Santa Marta, już po raz piąty. Jeśli wierzyć zapewnieniem Scalfariego, spotykają się dość często na przyjacielskie pogawędki. Otóż tym razem miał powiedzieć: „Ci, którzy okażą skruchę, otrzymają wybaczenie i zajmą miejsce pośród kontemplujących Boga. Natomiast ci, którzy nie wyrażą żalu, nie będą mogli otrzymać przebaczenia – znikną. Piekło nie istnieje, istnieje unicestwienie grzesznych dusz”. Tak jak po poprzednich „sprawozdaniach” z rozmów powstał wielki rejwach.

Zbliżony do Watykanu portal Vatican Insider zajął się sprawą dokładnie piórem/klawiaturą Andrea Tronielli’ego, który 5 kwietnia opublikował esej „Słowa Franciszka o piekle – wieczna otchłań samotności”. Cytuje w nich wielokrotne wzmianki o piekle w publicznych wystąpieniach Franciszka. Żadna z nich nie wyklucza również zdania wypowiedzianego w rozmowie ze Scalfarim. Jeśli komuś wiara w piekło jest potrzebna, proszę bardzo, zdaje się mówić Franciszek. Mnie wystarcza wiara w Boże miłosierdzie. Dziw, że dla wielu katolików to przeświadczenie jest heretyckie

Co ciekawe – bardzo podobnie nie tak dawno na temat diabła wypowiadał się obecny generał jezuitów, co naturalnie z ogromnym oburzeniem zostało odnotowane przez prawicowe media w Polsce (poza Polską zresztą również). Przypomnijmy. Ojciec Arturo Sosa Abascal powiedział dziennikarzowi „El Mundo”: „Chrześcijanie wierzą, że zostaliśmy stworzeni na wzór i podobieństwo Boga, a Bóg jest wolny, ale On zawsze wybiera czynienie dobra, bo cały jest dobrocią (…). Stworzyliśmy sobie symboliczne figury, takie jak diabeł, żeby symbolizowały zło. Również kondycja społeczna może reprezentować tę postać, ponieważ są ludzie działający na rzecz zła, ponieważ znajdują się w środowisku, w którym trudno jest postępować inaczej”. Całkiem przytomne stwierdzenia.

Przed laty francuski myśliciel Jean-Paul Sartre w dramacie Przy drzwiach zamkniętych napisał, że „piekło to inni”. Biorąc pod uwagę jego filozoficzne stanowisko, że życie to absurd itd. – można go zrozumieć. Jednak znaczenie bliższe rzeczywistości i doświadczenia wydaje się twierdzenie, że piekłem człowiek staje się sam dla siebie, a przy okazji również dla innych. Oburzenie, jakie domniemane słowa papieża Franciszka wywołały w kręgach konserwatywnych katolików, można tłumaczyć zakorzenieniem ich religijnych przeświadczeń bardziej w egzystencjalistycznej filozofii Sartre’a niż w Ewangelii.

Dziennikarz Andrew Brown na łamach brytyjskiego „The Guardian”, zastanawiając się nad znaczeniem słów Franciszka doszedł do wniosku, że tak naprawdę w metaforach wieczności, piekła i nieba chodzi o stan naszych umysłów.

Sądząc po reakcjach niektórych polskich katolików dochodzę do wniosku, że ich stan umysłu w istocie wskazuje na głęboko zakorzenione w nich istnienie piekła. Z rajem trudno coś powiedzieć, bo są zajęci przede wszystkim lokowaniem bliźnich w piekle. Sami zapewne marzą o polskim niebie, bez innych…

Ciekaw jestem jak się zachowają, gdy odkryją, że to inni są w niebie, a ich dusze, jak sugeruje papież Franciszek mówiąc, że ci, którzy nie wyrażą żalu, nie będą mogli otrzymać przebaczenia – znikną”.

Tak więc nie chodzi o wolność czynienia zła, ale o radość z czynienia dobra.

Stanisław Obirek



© 2018 Gorzow.com

^