HOME
OGŁOSZENIA
ZAREJESTRUJ DOMENĘ
DODAJ OGŁOSZENIE
DODAJ FIRMĘ DO BAZY
Osób online: 255; sobota, 20 styczeń 2018 Imieniny Fabioli, Miły, Sebastiana
... Darmowe ogłoszenie drobne - praca, sprzedaż, usługi, auto-moto i inne ... szybko łatwo i bez rejestracji ... możliwość dodania 4 zdjęć ...
Gorzowskie Firmy:
Wszystkie Artykuły Wywiady Zdrowie i Uroda Kuchnia Rozrywka Muzyka Film Ciekawostki  Powrót
gorzow.com • artykuly • 2017-12-20
Telewizja pokazała (400)
Źródło: studioopinii.pl 

Posłowie konkurują ze sobą w ciemnocie i kretynizmie.

Miłośnicy broni chcą jej udostępnienia większej liczbie ludzi. Posłowie Kukiz’15 w swoim projekcie wnioskowali o zniesienie badań psychologicznych dla kandydatów do posiadania broni. To umożliwiłoby posiadanie broni nawet alkoholikom, a wiadomo, że nie ma większej frajdy jak postrzelać sobie po pijaku.

Teraz przebiła ich posłanka Anna Maria Siarkowska z PiS. W związku z projektem PiS napisała:

pro-life i pro-gun? To się nie wyklucza. Bronimy życia nie tylko przed narodzeniem, ale i po. Czasem z bronią w ręku.

Przeciwnicy argumentowali, że może to doprowadzić np. do strzelanin w szkołach, takich jakie mają miejsce w USA. Zdaniem posłanki rozwiązaniem jest uzbrojenie nauczycieli.

Bardzo mi się ten pomysł podoba! Ileż to razy w szkole wyobrażałem sobie jak do klasy wchodzi nielubiany nauczyciel, a ja sięgam po colta… Wygrywa lepszy! No i takie rozwiązanie zwiększy uważność nauczycieli oraz uczniów – przy każdym nagłym otwarciu drzwi w czasie lekcji trzeba będzie błyskawicznie ocenić sytuację i zareagować. Na pewno zanim przyjmie się kogoś na stanowisko nauczyciela, będzie musiał się wykazać szybkością wyciągania spluwy i celnością strzelania.

Projekt idzie dalej. Przed egzaminem na policji można będzie poznać pytania, bo będą publikowane. Będzie też można starać się o dostęp do broni automatycznej, dostaną ją stowarzyszenia strzeleckie i proobronne. Jest też zapis, że broń będzie rozdawana według klucza partyjnego.

Ustawa nie została skonsultowana ani z policją ani z ekspertami, a jest niezgodna z unijną dyrektywą i zakwestionowali ją prawnicy z Biura Analiz Sejmowych.

Odbyły się już dwa czytania ustawy.

Nikt jakoś nie podnosi zalet tego projektu.

Po pierwsze, dogonilibyśmy USA choćby na jednym odcinku. Po drugie, kiedy członkowie PiS dostaną jako pierwsi dostęp do broni, szybko dojdzie do układu jednopartyjnego w kraju i skończą się te ciągłe kłótnie w sejmie. Zmniejszy się w sposób naturalny liczba dzieci w przeładowanych klasach, o co zabiegało tyle kolejnych ekip rządowych. Zmniejszy się liczba skazanych w więzieniach, a także pacjentów w kolejkach, choć niestety zapewne i lekarzy – jeśli pacjenci będą zdenerwowani i okażą to. Na pewno nigdzie nie będziemy czekali zbyt długo, ani nie będziemy obsługiwani zbyt opieszale. Przemysł zbrojeniowy zwiększy obroty, a tym samym wzrośnie PKB.

Na początek proponuję rozdać broń posłom i senatorom, ale już bez klucza partyjnego. Ci, którzy przeżyją, uchwalą najlepszą ustawę.

* * *

Kiedy zabraknie Macierewicza, życie stanie się nudniejsze. Popatrzmy jak zasilał naszą wyobraźnię śmiałymi pomysłami.

Wprawdzie uwalił kontrakt na francuskie helikoptery, ale zapowiedział już do końca zeszłego roku dostawę mnóstwa lepszych amerykańskich. Nic z tego nie wyszło, ale przecież to jest jak z podróżą do egzotycznych miejsc – najwięcej ekscytacji dostarcza planowanie. Przeniósł stocznię wojenną do Radomia. Odkrył, że Egipt sprzedał Rosji za dolara dwa francuskie okręty desantowe i gdyby nie szum, jaki to spowodowało, to na pewno odkupiłby je dla Polski za dwa dolary. Rzucił projekt zbudowania łodzi podwodnych z samolotami. A budowa pociągu pancernego? Na pewno by się przydała jakiemuś naszemu przywódcy który nie lubi latać samolotami i lubi mieć silną ochronę. Tak podróżował, nawet do Rosji, ojciec obecnego wodza Korei Północnej.

Co bez Macierewicza poczną Wojska Obrony Terytorialnej, kiedy przez jego brak zostanie zerwana więź między nimi i żołnierzami wyklętymi? A obce wywiady będą musiały znowu uruchamiać u nas siatki wywiadowcze, bo nikt już nie opublikuje nowego raportu z działalności polskich służb.

* * *

Słychać narzekania, że rekonstrukcja rządu mimo szumnych zapowiedzi była bardzo skromna – Beata Szydło i Mateusz Morawiecki zamienili się miejscami. Wprawdzie udało się tym samym przykryć skok na wymiar sprawiedliwości, bo to mediów nie obchodzi tak jak „rekonstrukcja”, ale przecież czekają nas nowe przekręty sejmowe i trzeba coś mieć w podorędziu.

Proponuję, gdy znowu zajdzie potrzeba przykrycia jakichś machlojek, dokonać kolejnej rekonstrukcji według sprawdzonego wzoru: ministrowie i wiceministrowie zamienią się miejscami.

Inna propozycja – poniżej.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\rekonstrukcja 1.jpg

* * *

W telewizji reportaż poświęcony mężczyznom molestującym kobiety, w tym prezydentowi Trumpowi, jego kłamstwom i krętactwom. A jednak elektorat prezydenta trudno zrazić. Pewna Amerykanka powiedziała: Połowa świata robi coś niewłaściwego. Bóg wszystkim przebacza.

To przekonanie wydaje się być silnie zakorzenione w Kościele katolickim i jest jednym z powodów, dla których bagatelizuje się tam przestępstwa księży i wiernych. Co by się zrobiło to cóż – człowiek jest słaby, a Bóg wyrozumiały i przebaczy.

Pamiętam wypowiedź kierowcy taksówki z Poronina z 1989 r., który cieszył się, że teraz, za nowej władzy, będzie można wieszać komunistów i on sam chętnie się tym zajmie. Zapytałem czy jest katolikiem. Oczywiście! A czy nie obawia się że taki czyn, który jest ciężkim grzechem, nie zamknie mu drogi do nieba? – Pan Jezus mi przebaczy – powiedział z przekonaniem.

Ale coś się jednak zmienia. W jednej z parafii warszawskich żył katolik, który nie przyjmował księdza po kolędzie, ale przed śmiercią prosił księdza o przebaczenie i przyjął pokutę. Córka zmarłego, po śmierci ojca udała się do parafii i poprosiła o wydanie zaświadczenia umożliwiającego katolicki pochówek. Ksiądz robił problemy. Wtedy przypomniała że przecież zmarły przed śmiercią wykazał skruchę i przyjął pokutę. – Wie pani, przed śmiercią to tak każdy – powiedział ksiądz.

Ostatecznie za 200 zł ksiądz wydał zaświadczenie, ale napisał w nim o nieotwieraniu drzwi księdzu po kolędzie i braku przesłanek do religijnego pochówku.

* * *

Premier Morawiecki podtrzymał tradycję i – podobnie jak PiS w czasie poprzednich rządów –obiecał zbudowanie 3 mln tanich mieszkań. A że już wcześniej zadeklarował, że będziemy produkować milion samochodów elektrycznych, więc zapewne co trzeci Polak będzie dojeżdżał do nowego mieszkania takim samochodem. A co z energią elektryczną? Mamy węgiel (niestety, droższy niż zagraniczny!), będzie jeszcze atom i energia odnawialna. Widzę tylko jeden problem – skąd wziąć na to pieniądze. Ale to widać najmniejszy problem, a w dodatku tylko jeden.

Sondaże po exposé premiera wykazały 50% poparcia dla PiS. Sondaż przeprowadził Kantar Public dla „Faktu”. Wkrótce może się okazać, że poparcie dla PiS osiągnie wartość jak w zawodach w wyciskaniu soku z cytryny, kiedy wygrał zawodnik NRD z wynikiem 108,6%.

* * *

Jakoś z dala od mediów toczy się konkurencja na największą ilość pomników i nazw ulic oraz placów. Dotychczas prowadził Jan Paweł II i wygrywał z innymi pomnikami także pod względem brzydoty. Teraz do walki wkroczył Lech Kaczyński z małżonką. Te pomniki, które już zaprezentowano biją na głowę JP II pod względem brzydoty i czasem gdyby nie tablica pod pomnikiem, trudno by się było zorientować kogo on przedstawia. Ale wzorem wszystkich dotychczasowych władz Polski czeka nas zalew nowych nazw ulic, a zdanie mieszkańców w ogóle się tu nie liczy.

Proponowałem kiedyś, gdy nasilił się szał zmian, żeby do każdej obecnej nazwy dodać na początku „ks.” (księdza) i tym samym załatwić sprawę. Ale napór obecnych ciemniaków jest silniejszy i chcą co się da zamienić na „Lecha i Marii Kaczyńskich”. To oczywiście spora uciążliwość dla mieszkańców ulic, firm mających tam siedziby itd. Proponuję więc żeby dodać na końcu obecnej nazwy ulicy „imienia Lecha i Marii Kaczyńskich” i nie wymagać aby pełna nazwa znalazła się w dowodach osobistych, na pieczątkach itp. W Łodzi planują zmienić nazwę Plac Zwycięstwa na „Lecha i Marii Kaczyńskich”. A po uwzględnieniu mego pomysłu byłoby „Plac Zwycięstwa im. Lecha i Marii Kaczyńskich”. W Warszawie wojewoda chce zmienić nazwę Al. Wyzwolenia – mogłoby być „Al. Wyzwolenia im. Lecha i Marii Kaczyńskich”.

Obawiam się jednak, że te ciemniaki nie spoczną i będą dalej zmieniać. Al. Wyzwolenia stała by się Al. Zniewolenia, a do niej nie pasują Lech i Maria. Zapewne wkrótce Al. Wojska Polskiego zmieni nazwę na Al. Żołnierzy Wyklętych itd., itp. No i trzeba będzie uczcić „poległych” w katastrofie smoleńskiej działaczy PiS. Jak podano, w Kielcach powstanie wkrótce pomnik Przemysława Gosiewskiego. Widać wyraźnie potrzebę powołania ministerstwa, a przynamniej urzędu do zmiany nazw ulic i placów oraz budowy pomników.

Znalezione obrazy dla zapytania kaczyński pomnik ratusz

* * *

W listopadzie w Las Vegas odbyła się gala finałowa Miss Universe. Do Miss Iraku Sary Eedan podeszła Miss Izraela Adar Gandelsman, wyraziła nadzieję na pokój między ich narodami i dziewczyny zrobiły sobie wspólne zdjęcie. Zdjęcie udostępniły na swoich kontach na Instagramie.

Łatwo sobie wyobrazić falę hejtu jaka się rozpętała. Eedan usunęła zdjęcie, ale jej rodzina musiała opuścić Irak.

Gandelsman powiedziała, że Eedan tłumaczyła jej, że nie żałuje wspólnej fotografii: Zrobiła to, aby pokazać, że wspólne życie jest możliwe. Aby pokazać światu, że możemy się jednoczyć, bo ostatecznie wszyscy jesteśmy ludźmi.

Czy można sobie wyobrazić, że nasze polityczki, powiedzmy Pawłowicz i Gasiuk-Pihowicz robią sobie wspólne zdjęcie, niechby nawet z okazji świąt? To jest jeszcze możliwe zanim opozycja znajdzie się w więzieniach jako wrogowie ludu.

Wspólne selfie miss

* * *

To czterechsetny odcinek „Telewizja Pokazała”, więc trochę statystyki. Trzymam to wszystko w kupie żeby łatwo sprawdzić czy już o czymś pisałem (i tak często jest – okazuje się że o pewnych sprawach można pisać cyklicznie). Zajęło mi to (razem ze zdjęciami) około 1500 stron tekstu.

Zrobiłem mały przegląd, aby sprawdzić czyje nazwiska i terminy wymieniałem najczęściej.

  • Kaczyński – 578 razy
  • Macierewicz – 302
  • Tusk – 228
  • Ziobro – 132
  • Pawłowicz – 75

Poza tym:

  • Polska – 1997
  • Kościół – 798
  • Rosja – 604
  • Opozycja – 463
  • Papież – 231
  • Bóg – 226
  • Smoleńsk – 224
  • IPN – 112

To smutne. Okazuje się, że niewiele się różnię od komentatorów politycznych, tyle że nie robię tego dla pieniędzy ani nie mam terminów oddania tekstu.

Za młodszych lat podróżowałem autostopem. Ponieważ ani ja ani koledzy nie byliśmy atrakcyjnymi dziewczynami, więc samochody osobowe rzadko nas zabierały i musieliśmy czekać na ciężarówki. Takich jak my było więcej i zdarzyło się, że jadąc z Warszawy do Poznania zebrała się nas grupka facetów. Czekaliśmy przy drodze, potem kawałek podwiozła nas jakaś ciężarówka i znów czekanie. Parę osób świetnie opowiadało dowcipy. Z jednego, jak pamiętam, śmiałem się prawie 20 kilometrów.

Jeden z autostopowiczów, wtedy tuż po studiach, opowiedział, że na jakimś wydziale na Uniwersytecie utworzyli kiedyś klub kawalarzy i spisali około 4 000 dowcipów, podzielonych na działy. Mogli, jak w tym dowcipie o klubie kawalarzy, wymieniać tylko numery dowcipów i śmiać się (oczywiście pewnych numerów nie wypadało wymieniać przy paniach).

Czasem wydaje mi się, że można by sporządzić zbiór wzorcowych artykułów, felietonów czy opinii na tematy polityczne i publikować w gazetach tylko numery.

PIRS



© 2018 Gorzow.com

^