HOME
OGŁOSZENIA
ZAREJESTRUJ DOMENĘ
DODAJ OGŁOSZENIE
DODAJ FIRMĘ DO BAZY
Osób online: 209; środa, 17 październik 2018 Imieniny Antonii, Ignacego, Wiktora
... Darmowe ogłoszenie drobne - praca, sprzedaż, usługi, auto-moto i inne ... szybko łatwo i bez rejestracji ... możliwość dodania 4 zdjęć ...
...
Gorzowskie Firmy:
Wszystkie Artykuły Wywiady Zdrowie i Uroda Kuchnia Rozrywka Muzyka Film Ciekawostki  Powrót
gorzow.com • artykuly • 2017-12-25
„Cicha noc”. Kolęda czasu nędzy i głodu
Źródło: studioopinii.pl 

Trudno o bardziej kojącą, tchnącą spokojem kolędę niż „Stille Nacht”.

Tymczasem w chwili, gdy wikary Mohr zapisywał sześć zwrotek swojego wiersza, wokół panowały ciemność i rozpacz…

Oberndorf jest niewielką miejscowością położoną nad rzeką Salzach u podnóża Alp, dwadzieścia kilometrów na północ od Salzburga. Świat pewnie nigdy by się nie dowiedział o jej istnieniu, gdyby nie fakt, że właśnie tu – 24 grudnia 1818 roku – po raz pierwszy zabrzmiały dźwięki najsłynniejszej kolędy świata „Stille Nacht”. Kolędy austriackiej, a nie, jak się powszechnie sądzi, niemieckiej.

 
Obraz zawierający śnieg, zewnętrzne, drzewo, nieboOpis wygenerowany przy bardzo wysokim poziomie pewności

Dwa głosy i gitara

Słowa napisał dwa lata wcześniej, w 1816 roku, Joseph Mohr, wikary w tamtejszej parafii św. Mikołaja. Jego wiersz „Weihnachtslied” (pieśń bożonarodzeniowa) powstał ponoć pod wpływem wzruszenia, jakiego doznał, odwiedzając z wiatykiem ubogą matkę, tulącą niemowlę. Rok później muzykę skomponował na prośbę Mohra jego przyjaciel Franciszek Ksawery Gruber – nauczyciel w pobliskiej wsi Arnsdorf, a jednocześnie organista w kościele św. Mikołaja w Oberndorfie. Prawykonanie kolędy także było ich dziełem: Gruber śpiewał głębokim basem, grając jednocześnie na gitarze, Mohr wtórował mu barytonem, a chór parafialny powtarzał ostatnie wersy zwrotek. Podobno organy w kościele św. Mikołaja akurat się zepsuły, podobno głodna mysz nadgryzła miechy. Ale to zapewne legenda. Być może obaj autorzy wyczuli, że ich kolęda w małym wiejskim kościółku nie potrzebuje podniosłego tonu organów.

Stille-Nacht-Kapelle

Kaplicę „Cichej nocy” wzniesiono na pamiątkę owego pierwszego wykonania kolędy z 1818 roku. Stanęła na szczątkach kościoła św. Mikołaja, który – podtapiany kilkakrotnie przez powodzie – zawalił się w 1906 roku i został ostatecznie rozebrany tuż przed I wojną światową. Niewielką rozmiarami białą rotundę budowano trzynaście lat, konsekrowana była w 1937 roku. Nad drzwiami widnieje napis: „Pokój ludziom dobrej woli”. W skromnym wnętrzu znajduje się drewniany ołtarz, zaś autorów kolędy upamiętniają dwa witraże: Mohr trzyma w ręku gęsie pióro i arkusz papieru, Gruber – gitarę.

Parafianie księdza Mohra

Trudno o bardziej kojącą kolędę niż tchnąca spokojem i nadzieją „Cicha noc”. Tymczasem w chwili, kiedy wikary Mohr zapisywał na karcie papieru sześć zwrotek swojego wiersza, wokół panowały ciemność i rozpacz. Europa właśnie próbowała dźwignąć się ze zniszczeń po wojnach napoleońskich, kiedy spadła na nią klęska głodu, epidemia tyfusu, fala demonstracji i zamieszek. Ludzie porzucali rodzinne strony w poszukiwaniu chleba, Europę dotknęła pierwsza wielka fala emigracji.

Mieszkańcom Oberndorfu, który był przedmieściem miasta Lauben, po zakończeniu działań wojennych świat się nagle zawalił. Lauben przyłączono do Bawarii, natomiast Oberndorf przypadł w udziale Austrii. Granica przebiegała przez rzekę Salzach, więc parafianie księdza Mohra – flisacy z dziada pradziada spławiający rzeką sól, przewoźnicy i budowniczowie łodzi stracili pracę. Głód zajrzał w oczy całej okolicy.

Co ma wulkan do kolędy

Przyczyną nieszczęść był także odległy o tysiące kilometrów wulkan Tambora na wyspie Sumbawa w dawnych Holenderskich Indiach Zachodnich (dzisiejsza Indonezja). Potężny wybuch wulkanu w kwietniu 1816 roku miał dramatyczne konsekwencje dla całej Ziemi, m.in. spowodował ochłodzenie temperatury i spadek plonów w zachodniej i północnej Europie, także w Niemczech i w Austrii. 1816 nazwano „rokiem bez lata” – panował chłód i uporczywe opady, przymrozki w sierpniu, burze, wylewy rzek. W środku lata spadał nagle śnieg, niekiedy czerwony albo brunatny. Konsekwencją był nieurodzaj, drastyczny wzrost cen i głód. Kradzieże i rozboje. Zdesperowani ludzie plądrowali magazyny ze zbożem i piekarnie. Podpalali młocarnie. W takich właśnie okolicznościach ksiądz Mohr pisze „Cichą noc”… Miała rozświetlić ten zły czas. I rozświetliła.

Pasterka ze świecami

Obraz zawierający drzewo, zewnętrzne, śnieg, nieboOpis wygenerowany przy bardzo wysokim poziomie pewności

Każdego roku 24 grudnia Oberndorf odwiedzają tysiące turystów i wiernych. Punktualnie o piątej po południu zbierają się pod Stille-Nacht-Kapelle. Stoją w ciemności. Trzymając w rękach płonące świece, śpiewają kolędy. W kulminacyjnym punkcie programu artyści intonują „Stille Nacht” tak jak przed dwustu laty – na dwa głosy i gitarę z towarzyszeniem chóru. Dołączają się tysiące ludzi stojących pod kaplicą. „Cicha noc” rozbrzmiewa w wielu językach świata.

W 2011 roku „Stille Nacht” została wpisana na austriacką listę niematerialnego dziedzictwa kultury UNESCO. Śpiewa ją w czasie Wigilii ok. 2,5 miliarda ludzi na świecie, w ponad 300 językach i dialektach. Autorem polskiego przekładu kolędy jest Piotr Maszyński (1855-1934), pedagog i kompozytor, założyciel Warszawskiego Towarzystwa Śpiewaczego Lutnia.

Elżbieta Sawicka

Fot. SalzburgerLand Tourismus

Jest to rozszerzona wersja artykułu, który ukazał się 22 grudnia w „Otwartym Przewodniku Krajoznawczym” pt. „Oberndorf bei Salzburg. Tu pierwszy raz zabrzmiała Cicha noc”.

 


© 2018 Gorzow.com

^