HOME
OGŁOSZENIA
ZAREJESTRUJ DOMENĘ
DODAJ OGŁOSZENIE
DODAJ FIRMĘ DO BAZY
Osób online: 211; sobota, 23 czerwiec 2018 Imieniny Albina, Wandy, Zenona
... Darmowe ogłoszenie drobne - praca, sprzedaż, usługi, auto-moto i inne ... szybko łatwo i bez rejestracji ... możliwość dodania 4 zdjęć ...
Gorzowskie Firmy:
Wszystkie Artykuły Wywiady Zdrowie i Uroda Kuchnia Rozrywka Muzyka Film Ciekawostki  Powrót
gorzow.com • artykuly • 2018-02-18
Jaki to Kościół?
Źródło: studioopinii.pl 

Przygotowuję jubileuszowy tekst na temat stosunku chłopów do katolicyzmu w minionym stuleciu (1918-2018). Jestem zanurzony po uszy w chłopskich pamiętnikach, wspomnieniach, literackich zapisach.

Proszę mi wierzyć: problematyka bogata i fascynująca. W miarę lektur przeróżnych zmienia mi się koncepcja tego eseju, który ma być częścią książki, przygotowywanej przez szacowną placówkę naukową, która mnie do współpracy doprosiła.

Rzecz mi się nie tylko zmienia – ale i nieprzyzwoicie rozrasta. Niebawem trzeba będzie podjąć bolesną decyzję cięcia i odchudzania o rzeczy zbędne i nie pasujące do całości. Pomyślałem sobie, że może Czytelników SO zaciekawi jeden cytat, który sobie wynotowałem. Odwołując się do sympatycznego konkursu programu II PR (którego ciągle da się słuchać w przeciwieństwie do innych programów) „dwójka na piątkę” pozwolę sobie zapytać: a kto to w swoich wspomnieniach zanotował takie oto spostrzeżenie?

Jednych i drugich [pochodzenia szlacheckiego i mieszczańskiego] wyparli po latach synowie chłopscy, fabrykowani gwałtownie przez seminarium duchowne w Tarnowie, będące okiem w głowie księdza biskupa Wałęgi. Spodziewać się należało, że oni, znając nędzę i upośledzenie swoich ojców i współbraci na wsi, przyjdą do nich z miłością i chrześcijańskim zaparciem siebie. Stało się inaczej. Poza ślepym, bezkrytycznym wykonywaniem każdego polecenia swej władzy, zaczęli się odznaczać najdalej posuniętą gorliwością i zaciętością w walce, nienawiścią i pogardą dla przeszłości, lekceważeniem chłopów i forsownym zbieraniem groszy na różne cele, nie zapominając także o sobie.

Dla ułatwienia dodam, że był to bardzo ważny działacz chłopski. Mnie te jego obserwacje przypomniały anegdotę, opowiadaną przez polskich dominikanów w Krakowie. Otóż gdy ojcu Joachimowi Badeniemu (1912-2010) – tak, z tych Badenich, co to dzielnie jako hrabiowie Austriakom służyli – pokazano zdjęcie polskiego episkopatu miał westchnąć i powiedzieć ależ to wszystko chłopstwo!

A no właśnie, chłopstwo to, panie. Nie tylko biskupi wszak, ale i regularny kler. A wszyscy o swoich chłopskich korzeniach zapomnieli, jak i poprzednicy na początku XX wieku. I mamy co mamy. Dla jasności dodam, że ja też z chłopów i też przez wiele lat (och Boże, prawie 30!) też do kasty kapłańskiej należałem, więc poniekąd i o sobie piszę, co piszę.

Ale, dla sprawiedliwości zdarzają się i dziś wyjątki, jak wtedy ks. Stanisław Stojałowski, który choć ze szlachty sam się wywodził, to był obrońcą chłopów. Jego to właśnie hr. Badeni niemiłosiernie prześladował. Tu znowu cytat, ze wspomnianych zapisków działacza chłopskiego, który może ułatwi jego identyfikację:

Najbardziej wyrafinowane metody, nieludzkie prześladowanie i szykany, oskarżenia, sądy i więzienia stały się jego chlebem codziennym. Ze szczególną zaciętością znęcał się nad nim hr. Kazimierz Badeni, ówczesny namiestnik galicyjski, a późniejszy austriacki prezydent ministrów, posługując się przy tym całą potęgą aparatu sądowego, jakim wówczas rozporządzał. Na jego rozkaz ruszyli się wszędzie starostowie, żandarmi, urządzając nieraz na ks. Stojałowskiego nagonkę, jak na dzikie zwierzę.

Głównym sojusznikiem hrabiego był tarnowski bp Wałęga, o którym mój autor tak pisze:

Pracując w diecezji tarnowskiej przez lat kilkadziesiąt z rzadko spotykaną wytrwałością, doczekał się ks. biskup Wałęga nie tylko upadku popieranego przez siebie stronnictwa i wzrostu siły ludowców, ale widocznego oziębienia w stosunku do niego i całego niemal kleru wielkiej części ludności, a nierzadko także i do Kościoła.

Jako nagrodę proponuję publikację najbardziej trafnych komentarzy pod tym tekstem. Oczywiście skojarzenia z sytuacją dzisiejszego Kościoła katolickiego w Polsce mile widziane. Na przykład: kto dzisiaj jest spadkobiercą ks. Stojałowskiego (mam kilku kandydatów) a kto bp Wałęgi (tutaj prawie cały episkopat wchodzi) lub hr. Badeniego (tu obecni rządzący jak najbardziej pasują)?

Stanisław Obirek



© 2018 Gorzow.com

^