HOME
OGŁOSZENIA
ZAREJESTRUJ DOMENĘ
DODAJ OGŁOSZENIE
DODAJ FIRMĘ DO BAZY
Osób online: 154; środa, 20 czerwiec 2018 Imieniny Bogny, Rafaeli, Rafała
... Darmowe ogłoszenie drobne - praca, sprzedaż, usługi, auto-moto i inne ... szybko łatwo i bez rejestracji ... możliwość dodania 4 zdjęć ...
Gorzowskie Firmy:
Wszystkie Artykuły Wywiady Zdrowie i Uroda Kuchnia Rozrywka Muzyka Film Ciekawostki  Powrót
gorzow.com • artykuly • 2018-02-18
Telewizja pokazała (416)
Źródło: studioopinii.pl 

Zakończył się protest lekarzy rezydentów.

Rząd w osobie ministra zdrowia zobowiązał się do podniesienia składki na zdrowie do 6% do roku 2024 i dał coś lekarzom, m.in. możliwość płatnego urlopu naukowego dla lekarzy rezydentów. Ci w rewanżu zaapelowali do kolegów, aby ci, którzy mogą sobie na to pozwolić, pracowali dłużej niż 48 godzin tygodniowo „dla dobra POLSKICH pacjentów”. Widocznie niepolscy pacjenci nie zasługują na to, żeby im pomóc.

To świadczy o tym, że nazewnictwo wciskane przez polityków przenika łatwo do języka codziennego. Polska jest najważniejsza. Odruchem staje się zapewnianie o patriotyzmie. Europoseł Czarnecki, który okazał się chamem, tłumaczy się „patriotycznie”. Zapewne powiedzenie w międzynarodowym gronie, że jest on chamem, byłoby już objawem braku patriotyzmu. Takie brudy jak on trzeba prać „we własnym domu”.

Czasy PRL już od dawna nazywa się „komuną”, o PRL mówi się jako o okrutnym reżymie, a określenie „lewak” jest gorsze niż „oprawca”. Na co dzień mamy cały zbiór określeń obrzydzających ludzi i zdarzenia i ani politycy ani komentatorzy nie wstydzą się ich używać. Chodzi o to, żeby obrzydzić przeciwnika, czy nawet kogoś, kto tylko kwestionuje to, co robimy i mówimy, odebrać mu człowieczeństwo, wzbudzić do niego nienawiść.

To, co jest typowe dla okresu tuż przed wybuchem wojny, staje się regułą. Przed I Wojną Światową dość silne były ruchy pacyfistyczne. Ale zmasowana propaganda (po obu stronach przyszłego frontu) pozbawiała przeciwników człowieczeństwa, podawała przykłady ich zezwierzęcenia i okrucieństwa, tak że pacyfizm topniał, a wzrastał nacjonalizm.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\PRL.jpg

* * *

Pojawiły się głosy, że Agata Duda powinna się wypowiedzieć o ustawie o IPN, bo ma żydowskie korzenie.

Czy bycie małżonką polityka obliguje do publicznych wypowiedzi, działań itp.? Rozumiem, że polityk, który awansował na posła, ministra czy prezydenta, od razu zyskuje mądrość, która pozwala mu pouczać innych jak powinni żyć. Ale czy tym samym jego żona wspina się na jakiś wyższy szczebel i też ma się wypowiadać?

Jeszcze u nas nie ma nagonki na Żydów, więc pani Duda nie musi się tłumaczyć. Ale zapewne wiele osób w naszym tolerancyjnym kraju mówi o niej (słyszałem wiele podobnych wypowiedzi o jej ćwierć-rodakach): Żydówka, ale bardzo porządny człowiek.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Jezus ocena z religii.jpg

„Sztuczne fiołki”

* * *

Jak wytłumaczyć cudzoziemcowi to, co się dzieje w Polsce? Można przytoczyć relację Daniela Flisa z OKO.press:

11 listopada 2017 roku tuż przy trasie Marszu Niepodległości grupa około 40 Obywateli RP stanęła w proteście przeciwko przejmowaniu Święta Niepodległości przez skrajną prawicę. Zanim jeszcze dotarło do nich czoło pochodu, policjanci rozwiązali kontrmanifestację. Zaciągnęli wszystkich uczestników do policyjnych samochodów i zawieźli na komisariat. Zarzucili im przeszkadzanie w niezakazanej manifestacji (art. 52 par. 1 kodeksu wykroczeń). Dwóch Obywateli RP, Jerzy Kozłowski i Piotr Stańczak, usłyszało dodatkowo dużo poważniejszy, ale absurdalny zarzut propagowania faszyzmu (art. 256, par. 1 kodeksu karnego) za trzymanie antyfaszystowskiego transparentu. Policja zarekwirowała go jako przedmiot „zawierający treści faszystowskie”, a Kozłowski i Stańczak zostali formalnie zatrzymani na około cztery godziny. 

Transparent zestawiał dwa zdjęcia. Na pierwszym, zrobionym w Norymberdze w 1933 roku, widać szpaler członków NSDAP trzymających flagi ze swastykami. Na drugim: członków ONR maszerujących z flagami z krzyżem celtyckim podczas warszawskiej manifestacji ONR z 2017 roku. Sens tego zestawienia precyzował napis: “Warszawa zhańbiona”.

https://oko.press/images/2018/02/warszawa-zhanbiona.jpg

Obywatele RP zawnioskowali o potwierdzenie decyzji o aresztowaniu transparentu przez prokuratora.  Prokurator potwierdził, uzasadniając, że „czynność była zgodna z przepisami, zaś zabezpieczony przedmiot może stanowić dowód popełnienia przestępstwa”.

Wtedy Obywatele zaskarżyli postanowienie prokuratora do sądu, a sędzia Jakub Kamiński z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia je uchylił.

W uzasadnieniu wyroku z 24 stycznia 2018 roku argumentował, że prowadzący śledztwo powinien był wskazać, jakiego dokładnie przestępstwa miał dowodzić zatrzymany przedmiot. Prokurator tego nie zrobił. „W przypadku uznania, że chodzi o art. 256 kodeksu karnego, konieczne będzie rozważenie, czy samo zaprezentowanie w przestrzeni publicznej symboliki faszystowskiej świadczy o propagowaniu faszyzmu? A może z układu graficznego zatrzymanego transparentu wynika, że osoby go prezentujące nie zamierzały propagować faszyzmu, lecz wręcz przeciwnie – wyrazić swój sprzeciw wobec takiego ustroju państwa?” – retorycznie pytał sędzia.

Antyfaszystowski transparent wrócił do Obywateli RP, a prokurator nie postawił im zarzutu propagowania faszyzmu, ale za organizację kontrmanifestacji wciąż mogą zostać ukarani grzywną. Nadal są obwiniani za przeszkadzanie w niezakazanym zgromadzeniu, choć nie blokowali trasy Marszu Niepodległości, a jedynie stanęli w jego pobliżu z transparentami z hasłem „Warszawa zhańbiona” i „Moją Ojczyzną jest Człowieczeństwo”.

Obawiam się, że wkrótce może być gorzej:

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\prawda.jpg

„Sztuczne fiołki”

* * *

Papież jest namiestnikiem Chrystusa. Wyobraźmy sobie, że Jezus zstąpił na Ziemię i stanął na czele Kościoła (jeśli by rozpoznał w nim swoje nauki). Czy zajmowałby się polityką? Spotykałby się z przywódcami państw, nie mówiąc już o gojach? Co by powiedział o wypasionych brykach i pałacach biskupów? Czy tolerowałby nienawiść w Kościele? Pedofilię?
A przecież wyznawcy Chrystusa co rusz zapewniają, że chcą go naśladować.

* * *

Czwarta władza, czyli media, ma podobno kontrolować trzy pozostałe. W praktyce to politycy manipulują mediami, podrzucając im tematy i inicjując atrakcyjne dla mediów zdarzenia. Media cierpią na brak atrakcyjnych newsów i starają się zrobić z byle zdarzenia wydarzenie, żeby tylko przyciągnąć widzów i czytelników. Drań czy kłamca, jeżeli tylko powie coś kontrowersyjnego, obrazi przeciwników politycznych, jest wspaniałym materiałem dla mediów. Będzie zapraszany, cytowany, zorganizuje się szereg dyskusji i zaprosi kogo tylko można, aby się wypowiedzieli na temat. A polityk wykorzystuje to zamieszanie.

Teraz podrzucono temat II Wojny Światowej, okupacji, zagłady Żydów i roli Polaków w tej wojnie i po niej. Znam z literatury morze faktów, drugie tyle poznałem od świadków wydarzeń. Już nie czytam prawie żadnych nowych pozycji na ten temat, prawie nie oglądam filmów, nie słucham relacji świadków. Staram się też nie komentować tego, bo jestem przesycony.

Jakie wnioski wynikają z mojej wiedzy? Człowiek ma w sobie potencjał zła i w odpowiednich warunkach można go uruchomić. Nikt nie wie, jak by się zachował, gdyby się znalazł w takiej sytuacji. To nie jest specjalność Niemców, Polaków, Żydów, Ukraińców, Tutsi, Hutu, Belgów, Rosjan, narodów Jugosławii i praktycznie wszystkich nacji, bo w pewnych okresach i sytuacjach w ludziach wyzwalało się bestialstwo.

Kto jest temu winien? Natura ludzka. Wyznawcy Boga-Stwórcy powinni składać zażalenia do swego stworzyciela, bo bestialstwo nie jest rzeczą nabytą, ono tkwi uśpione w ludziach i ujawnia się w sprzyjających warunkach. Gdyby go nie było, gdyby nie wiedza, że człowiek może zrobić innemu człowiekowi krzywdę – z różnych powodów i bez powodu – nie potrzeba by było wojsk, zbrojeń, policji, ani nawet zamków w drzwiach. Szkoda, że Stwórca nie stworzył lepszego egzemplarza, i szkoda, że zauważywszy niedoróbki nie zmienił natury człowieka na lepszą.

Ale problem ze Stwórcą i wiarą w jego dobre zamysły i działania to nie jest mój problem.

Co można zrobić? Najlepiej zająć się najpierw sobą. Siebie znamy najlepiej i może uda nam się zauważyć własne błędy i emocje i coś poprawić. Potem można się starać wpłynąć na innych, żeby i oni nie ulegali aktualnemu pędowi, podsuwanym tematom i opiniom, starali się pomyśleć – także o swoich opiniach. To nie jest łatwe, bo odruchowo myślimy schematycznie, łykamy podsuwane wzorce i oceniamy wyłącznie w kategoriach „dobre-złe”.

I nie można być pewnym, że jeśli nasze intencje są czyste, a argumenty logiczne, to osiągniemy pozytywny wynik.

W świętej księdze Hindusów bóg Kriszna udziela mniej więcej takiej rady swemu ludzkiemu przyjacielowi:

Masz wpływ tylko na to co robisz, ale już nie na skutki swoich działań. Więc działaj jak możesz najlepiej i nie martw się skutkami.

* * *

Pan Macierewicz wciąż przychodzi do budynku MON i pracuje tam codziennie dwie godziny. Może to jakiś nowy projekt?

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Antoni.jpg

* * *

Jesteśmy wyczuleni na zachowanie osób, które wykonują zawody wymagające powołania. Lekarze, sędziowie, nauczyciele – od nich wymagamy więcej, zwracamy uwagę na ich moralność, na etos zawodu. Lekarz ma nieść pomoc wszystkim chorym, sędzia powinien być nieskazitelny i bezstronny i także prywatnie przestrzegać rygorystycznie prawa. Odmowa wykonywania przez takie osoby czynności związanych z ich zawodem jest źle odbierana przez społeczeństwo.

Ale jest jeden zawód, w którego przypadku szczególnie uwypukla się powołanie – kapłan. I tu jakoś nie wymaga się rygorystycznej zgodności życia i reguł zawodu. Lekarz, który odmówi pomocy choremu, może narazić się na przykre konsekwencje (chociaż ma teraz furtkę – może powołać się w pewnych przypadkach na sumienie, które mu zabrania czegoś). Niesprawiedliwy nauczyciel, naruszający prawo w stosunku do uczniów, poniesie konsekwencje prawne, np. w przypadku molestowania czy pedofilii. Ich wszystkich zatrudnia państwo. Ale księża należą do innego porządku, państwo wprawdzie im płaci, ale nie ma wpływu na ich działania i na to czego nauczają i jak wykonują swoje obowiązki. Również wierni, którzy przecież tworzą Kościół, nie mają wpływu na to kto jest ich kapłanem ani co robi.

Teraz tematem jest antysemityzm. Jego źródło tkwi w wielowiekowym nauczaniu Kościoła. Nawet jeśli czasem ktoś z hierarchów potępi jakiś antysemicki wybryk, to jest to robione łagodnie. Ksiądz Międlar, faszysta, był tolerowany długo, póki nie zaczął głośno mówić o homoseksualnej mafii w Kościele i zapowiadać jej ujawnienie. A kiedy został usunięty z Kościoła, to jeszcze episkopat wyrażał żal, że do tego doszło, bo miał potencjał na kapłana.

Trawestując: Takie Rzeczypospolite będą, jaki będzie Kościół katolicki.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Kościół 1.jpg

 

„Sztuczne fiołki”

* * *

Pan Jerzy zwrócił mi kiedyś uwagę, że nie każdy, kto ukończył historię jest historykiem. Niestety, wśród polityków zawsze dużo było absolwentów historii, a co gorsza – miłośników tej dziedziny. To zamiłowanie – zamiast w czytaniu książek, zabawie ołowianymi żołnierzykami itp. – realizuje się w poprawianiu historii. Do czego to podobne, żeby politycy cofali się w przeszłość, często bardzo odległą, i wynosili na aktualnych bohaterów tych, którzy im odpowiadają, a pognębiali pamięć innych? Oni mają poprawiać sprawy publiczne, a nie bawić się w historyków.

Za PRL nasze wojska co roku walczyły pod Lenino, za władz solidarnościowych zdobywały Monte Casino i walczyły w Powstaniu Warszawskim, teraz dawni bohaterowie idą w kąt, a na piedestał ładuje się „żołnierzy wyklętych”. We wszystkich tych przypadkach gwałcono historię i podawano lukrowane wersje wydarzeń.

Dawne władze wydają się mniej nachalne, obecna robi to z zaangażowaniem, kłamiąc bezwstydnie i pokrzykując. Stopniowo wszyscy staną się jej wrogami, bo część żyła w czasach PRL i nasiąkła tamtymi miazmatami (poza Kaczyńskim i wybranymi przez niego ludźmi), są też „złogi” platformiane, a przecież w czasie wojny wiele set tysięcy Polaków walczyło w obcych armiach, wystarczy wymienić Wehrmacht i Armię Czerwoną. Pan Jaki i jego ludzie będą mieli dużo roboty, żeby ponaszywać im w obozach odpowiednie łatki.

* * *

15 lutego o godz. 23.00 zaczął się Rok Psa (chiński dzień zaczyna się „naszego” poprzedniego dnia o 23). A wcześniej jeszcze, z 4 na 5 lutego, zmieniła się energia CZI (ale to oddzielna historia). Starzy Chińczycy, twórcy ichnich horoskopów, przewidują dla Roku Psa:

Ponieważ Pies jest pesymistą, to cały rok będziemy nastrojeni pesymistycznie, niespokojni i pełni obaw o swoją przyszłość. Będziemy w defensywie, ale również przejawimy wiele wspaniałomyślności i dobrej woli. To będzie rok pełen działań politycznych. Sprawy zmienią kierunek w stronę bardziej liberalnego postępowania. Idealizm. Możliwość rewolucji. Rok dobry dla lewicy, dla wielkich planów i wielkodusznych bezinteresownych działań.

Kiedy mówię „będziemy”, to mam na myśli wszystkie znaki. Natomiast każdy znak ma dodatkowe prognozy.

Wszystkiego najlepszego!

Znalezione obrazy dla zapytania rok psa

PIRS



© 2018 Gorzow.com

^