HOME
OGŁOSZENIA
ZAREJESTRUJ DOMENĘ
DODAJ OGŁOSZENIE
DODAJ FIRMĘ DO BAZY
Osób online: 158; środa, 20 czerwiec 2018 Imieniny Bogny, Rafaeli, Rafała
... Darmowe ogłoszenie drobne - praca, sprzedaż, usługi, auto-moto i inne ... szybko łatwo i bez rejestracji ... możliwość dodania 4 zdjęć ...
Gorzowskie Firmy:
Wszystkie Artykuły Wywiady Zdrowie i Uroda Kuchnia Rozrywka Muzyka Film Ciekawostki  Powrót
gorzow.com • artykuly • 2018-03-07
Do i o ONYCH
Źródło: studioopinii.pl 

Przedstawiony przez rząd projekt ustawy o doczesnym i pośmiertnym pozbawianiu stopni wojskowych jest projektem haniebnym.

Jest zwieńczeniem dzieła niszczenia polskiego demokratycznego i cywilizowanego systemu prawnego, odtwarzanego pieczołowicie po epoce PRL-u. Degradacja, pozbawienie stopnia wojskowego jest elementem karnym, mogącym być użytym wyłącznie na podstawie orzeczenia sądowego. Nie jest wcale rzeczą przypadku, że Sejm rozpoczął swe prace nad ustawą „degradacyjną” na tym samym posiedzeniu, na którym dopełnia się los Krajowej Rady Sądownictwa, zastępowanej przez nominatów wszechwładnego ministra sprawiedliwości. Tak samo jak nie jest rzeczą przypadku, że przewodniczącym Sejmowej Komisji Sprawiedliwości, rozpatrującej ów produkt prawo-podobny jest prokurator stanu wojennego, Stanisław Piotrowicz.

Wywodząca się z czasów króla Władysława Jagiełły zasada prawna Neminem captivabimus nisi iure victum (Nikt nie będzie uwięziony bez wyroku sądowego), zasada tak często przywoływana jako świadectwo oryginalnej i wyprzedzającej swą epokę polskiej praworządności, staje się aktem podejrzanym politycznie, mogącym wywołać niewłaściwe skojarzenia – niczym Konstytucja w studenckich dłoniach w dniach marcowych protestów 1968 roku.

Żelaznym kanonem sprawiedliwości jest indywidualizacja kary, orzeczonej przez niezależny sąd. Nawet Trybunał Norymberski, rozliczając hitlerowskie zbrodnie wojenne i uznając powołane przez Hitlera NSDAP,  SS, SD i Gestapo za organizacje przestępcze, trzymał się ściśle zasady indywidualizacji winy i kary.

Uzasadnienie owej nie dającej się prawnie uzasadnić ustawy jest osobliwym doświadczeniem intelektualnym. Na poziomie swej logiki i przejrzystości przypomina oświadczenia Antoniego  Macierewicza na temat „zamachu smoleńskiego”. Idea przewodnia da się streścić tak – skoro sądy nie dały rady, to MY im pokażemy. Skoro zabrakło paragrafów, to MY i tak zrobimy swoje – w imię sprawiedliwości dziejowej, dla nauki i przestrogi. Powiedziałbym zresztą – przede wszystkim dla przestrogi. Skoro MY możemy zedrzeć epolety z trupich naramienników, to w razie potrzeby unieważnimy i wasze dyplomy, tytuły, świadectwa. Bo MY możemy WSZYSTKO – tak się WAM wydaje.

Jednak WY, domorośli kandydaci na ONYCH, sylwetki na poselskich i senackich ławach – otóż wcale nie możecie wszystkiego. Możecie się tylko coraz bardziej ośmieszać w swych konwulsyjnych próbach zagarnięcia wszystkiego. Gasicie nieudolnie wywoływane przez siebie pożary, wzbijając coraz to zapalne ogniska – tak jak to się dzieje z tragicznie dyletancką ustawą o IPN. W tej gorliwości przekraczane są granice śmieszności – tak jak w uzasadnieniu owej degradacyjnej ustawy, gdzie obszerny akapit został poświęcony antysemickiej aktywności generała Wojciecha Jaruzelskiego tępiącego oficerów żydowskiego pochodzenia. Zostanie więc słusznie post mortem ukarany pozbawieniem generalskiego stopnia.

Nie pomoże też żaden bełkot na temat dokonującej się przy tej degradacyjnej okazji sprawiedliwości dziejowej – z taką lubością powtarzany przez doktora praw Andrzeja Dudę i magistra historii Mateusza Morawieckiego. Sprawiedliwość dziejowa – ulubiony zwrot dyktatorów i prymitywnych propagandzistów – ma się bowiem tak do sprawiedliwości jak demokracja socjalistyczna do demokracji. Czyli nijak, a nawet wręcz przeciwnie.

W uzasadnieniu można również wyczytać, że projekt jest wnoszony celem zadośćuczynienia osobom, które zostały niezasłużenie doświadczone w minionym okresie”.  Jako osoba „doświadczana” przez reżim w minionym okresie oświadczam, że byłem „doświadczany” jak najbardziej zasłużenie, jako że ów reżim rzeczywiście zwalczałem. Czyniłem to zarówno ze względów patriotycznych, bo szkodził Polsce, jak i intelektualno-estetycznych, bo był w swe dogmatycznej tępocie niereformowalny.  Teraz więc też jestem przeciw!

Ludwik Turko



© 2018 Gorzow.com

^