HOME
OGŁOSZENIA
ZAREJESTRUJ DOMENĘ
DODAJ OGŁOSZENIE
DODAJ FIRMĘ DO BAZY
Osób online: 346; wtorek, 16 październik 2018 Imieniny Ambrożego, Florentyny, Gawła
... Darmowe ogłoszenie drobne - praca, sprzedaż, usługi, auto-moto i inne ... szybko łatwo i bez rejestracji ... możliwość dodania 4 zdjęć ...
...
Gorzowskie Firmy:
Wszystkie Artykuły Wywiady Zdrowie i Uroda Kuchnia Rozrywka Muzyka Film Ciekawostki  Powrót
gorzow.com • artykuly • 2018-05-21
Spotkanie Andrzeja Dudy z Polonią
Źródło: studioopinii.pl 

Po upokorzeniach na Wschodzie USA, gdzie z polskim prezydentem nikt znaczący nie spotkał się, Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą wylądowali wreszcie w Chicago.

I zapewne odetchnęli z ulgą, gdyż chicagowska Polonia to bastion PIS. Tutaj mogli się poczuć, jak w domu. Prawie.

Głównym punktem wizyty miało być spotkanie z Polonią w prestiżowym Millennium Park, w nowoczesnym, otwartym amfiteatrze. Organizacją przedsięwzięcia kierował polski konsulat w Chicago. Tam zatwierdzano zaproszonych gości. Stamtąd też rozsyłano eleganckie zaproszenia. Najgorszym koszmarem dla konsula Piotra Janickiego byłoby, gdyby wśród VIP-ów, których sam weryfikował, znalazł się ktoś „nieodpowiedni”, kto zacznie wznosić „przykre” okrzyki. Takie wydarzenie mogłoby zaważyć na jego dalszej karierze dyplomatycznej. Szalenie się zatem starał.

Miejsce w schoolbusie oznaczało dla Polonusa jednocześnie wyróżnienie i ideologiczną nobilitację. Parafie przy kościołach, ściśle współpracujące z konsulatem, na długo wcześniej sporządziły imienne zapisy zaufanych uczestników. Żadna „czarna owca” nie mogła się przemknąć. Ci, którzy nie załapali się na honorowy transport, mogli się pojawić, ale za barierkami.

Najważniejsza jednak była młodzież. Młodzi ludzie dodają ciepła i serdeczności nawet tym politykom, którzy łamią Konstytucję. Dyktatorzy, czy w ogóle autokraci, zawsze lubili otaczać się młodzieżą. Takie obrazy, powielane później w mediach, stają się propagandowym argumentem, przysłaniającym prawdziwą naturę przywódcy.

Młodzież  –  koniecznie uśmiechnięta i ubrana w biało-czerwone barwy  –  to medialny kąsek, który miały później rozwałkować PiS-owskie media w Polsce. W spędzie uczestniczyły wszystkie sobotnie szkoły, działające przy polskich parafiach. Innych zresztą w polonijnym Chicago nie ma. Młodzi chłopcy i dziewczęta, zwiezieni schoolbusami, zapełnili około jednej trzeciej wszystkich miejsc przeznaczonych dla VIP-ów. Ich sektor wyglądał radośnie. I o to właśnie chodziło. Kto spośród tej młodzieży wiedział, że prezydent wielokrotnie złamał najwyższe prawo narodu  –  Konstytucję RP? Zdecydowana jej większość jest urodzona w USA i posługuje się ograniczonym językiem polskim. Zna tylko obrysy polskiej historii. Niewielu z nich słyszało o Trybunale Konstytucyjnym czy o trójpodziale władzy, jako gwarancie państwa prawa. Taka młodzież nie ma powodu, aby się nie uśmiechać. I zawsze wygląda pięknie i niewinnie.

Dyrekcje szkół już wcześniej otrzymały specjalne dziękczynne dyplomy z podpisem prezydenta. W podzięce za współpracę. I jako zachętę. Zadbał o to przewidujący Janicki. Później te dyplomy zawisną w gabinetach dyrektorów szkół. Musimy godnie powitać głowę państwa polskiego  –  wytłumaczyła podopiecznym pani nauczycielka. Każdego ucznia wyposażono w biało-czerwoną chorągiewkę. I na dany znak zawzięcie nią machał. Jak podczas parady wojskowej w Korei Północnej. Albo w trakcie komunistycznych dożynek, gdzie nie liczył się plon i żniwa, a samo święto.

Nie zabrakło polonijnego folkloru. Ale też wcześniej sprawdzonego. Obecni byli krakowiacy i górale, którzy i tak lubią tańczyć i śpiewać przed władzą. Przybyli harcerze, weterani i poczty sztandarowe. Kilku jurnych wojskowych w wysokich butach i z dobytymi szablami przemaszerowało groźnie przez scenę, przypominając Polonii, że historia Polski była zawsze związana z krwawymi bataliami. Scena wraz z publicznością przypominała opisy Gombrowicza w Trans-Atlantyku.

Wcześniej były występy i trochę taniej propagandy. Pokazano krótki film z osiągnięciami Dudy na arenie międzynarodowej. Duda w towarzystwie prezydentów. Duda prowadzący ważną debatę. Przywódcy innych krajów, słuchający uważnie Dudy. Duda w pierwszym szeregu. Duda inicjujący. Duda wyrozumiały. Oraz głęboko zamyślony. Goście skwitowali clip niemrawymi oklaskami.

Polonia przybyła na spotkanie w liczbie około 2.5-3 tys. osób. Chciała usłyszeć coś krzepiącego. Prezydent o tym wiedział i był przygotowany. Przykładowo, powiedział, że Polonia dzisiaj to już nie tylko chłopi, ale i lekarze i nauczyciele, a nawet prawnicy. To się wszystkim spodobało. I że Polonia przechowuje tradycje, które są potrzebne narodowi, aby przetrwał. Ponownie brawa. Oraz, że Polonia ciężko pracuje. I wspiera ofiarnie kraj. I jeszcze, że to dzięki Polonusom, mamy w ogóle wolną ojczyznę. Inaczej byśmy nie mieli. Piękny speech.

Ale wtedy, gdzieś z tyłu, wybuchła nagle wrzawa. Grupa ludzi, która uformowała na plecach napis „KONSTYTUCJA”, zaczęła skandować oskarżenia w stronę prezydenta. Na protestujących (zaledwie kilkanaście osób) ruszyli miejscowi narodowcy. Bardzo podobni do krajowych. Z zachowania i wyglądu. Oraz „Polonia fabryczna”, zagrzewająca innych, aby przylać „komunistom”. Na szczęście pojawili się ochroniarze. „Niech Bóg was błogosławi” –  zakończył swoje przemówienie prezydent Duda. Rozległy się brawa.

Dariusz Wiśniewski



© 2018 Gorzow.com

^